Karać ostrzej czy łagodniej?

Wczoraj w Sejmie, pod takim tytułem, spotkało się 11 byłych Ministrów Sprawiedliwości, czyli ponad połowa z tych dwudziestu, którzy po roku 1989 kierowali resortem. Niestety, kilka nieobecności było charakterystycznych, ale z tym związane pytania kierować należy do tych, którzy uznali, że formuła ponadpartyjnej debaty o jakości wymiaru sprawiedliwości im nie odpowiada.

Na pytanie, czy karać ostrzej czy łagodniej, odpowiadam - trzeba karać mądrzej. A żeby konstruować mądrą politykę karną, trzeba się zapoznać z danymi, które pokazują dobitnie, jakie są efekty tej prowadzonej dziś.

Gdyby zapoznać się z danymi Komisji Europejskiej za rok 2010, warto zauważyć, że z kilkunastu przebadanych krajów, takich jak np. Niemcy, Wielka Brytania, Szwecja, Norwegia, to w Polsce na sto tysięcy mieszkańców odnotowujemy najmniej popełnionych przestępstw.

Jest to zaskakujące, bo możemy mieć przekonanie, że np. w krajach skandynawskich i tych dużo bogatszych, wskaźnik przestępczości powinien być mniejszy. Okazuje się jednak, że to w Polsce jest znacznie mniej przestępstw niż tych krajach.

Ale to, co zaskakuje, to informacja, że w Polsce mamy - spośród kilkunastu przebadanych krajów - drugą po Czechach największą liczbę więźniów przypadającą na sto tysięcy mieszkańców! I to nie tylko w liczbach bezwzględnych, ale także w zestawieniu procentowym.

To zestawienie może zaskakiwać. Mniejsza liczba przestępstw niż w innych krajach europejskich, większa liczba osadzonych w zakładach karnych.

To musi skłaniać do zmiany myślenia o zasadach polityki karnej. Nie ma wątpliwości, że sprawcy takich przestępstw jak np. kierujący rowerem po spożyciu alkoholu (jako przykład najbardziej znany i szeroko omówiony) nie powinien - co do zasady - trafiać do zakładu karnego.

Zresztą, gdy byłem ministrem sprawiedliwości, staraliśmy się doprowadzić do sytuacji szerszego korzystania z kar ograniczenia wolności z obowiązkiem pracy społecznie użytecznej.

W latach 2010-2011 nastąpił znaczący wzrost orzekania takich kar. W poprzedniej kadencji weszła w życie zmiana przepisów prawa, cedująca na państwo sfinansowanie takiego miejsca pracy, czyli np. badań lekarskich czy ubezpieczenia, żeby samorządy, które są największym tego typu pracodawcą, chętniej tworzyły takie miejsca pracy.

Główna przeszkoda z tym związana to oczywiście niewystarczająca liczba takich miejsc pracy.

Temu służyła także, skierowana przeze mnie, zmiana w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, polegająca na tym, że w przypadku posiadania niewielkiej ilości narkotyków na własny użytek, prokurator może odstąpić od skierowania aktu oskarżenia.

Temu również służyła możliwość odbywania kary w systemie dozoru elektronicznego, czyli tzw. obrączki elektroniczne.

Mam nadzieję, że te wszystkie działania, wraz z obecnie prowadzonymi w resorcie pracami, doprowadzą do tego, że statystyka ulegnie zmianie.

Na odpowiedź, czy karać ostrzej czy łagodniej, odpowiadam po raz kolejny - karać mądrzej, bardziej racjonalnie. W przypadku ciężkich przestępstw, musi być to twarda kara pozbawienia wolności, w przypadku niegroźnych, bardziej sprawdzają się kary łagodniejsze, np. te związane z obowiązkiem pracy społecznie użytecznej.

Wczorajsze spotkanie pokazało, że można o najtrudniejszych nawet sprawach rozmawiać bez zacietrzewienia politycznego i szukać dobrych rozwiązań. Liczę na to, że te spotkania będą kontynuowane w przyszłości.
Trwa ładowanie komentarzy...